kiełbasa (idealnie chourico albo linguica, u mnie kabanosy)
bulion
mażdżony czosnek (4 ząbki lub więcej)
cebula
kilka gałązek tymianku
sól i pieprz
liść laurowy
Przygotowanie
Czosnek i cebulę smażymy chwilę na oliwie w dużym garnku, gdy się zeszklą dorzucamy pokrojoną w plasterki kiełbasę i przysmażamy, dorzycamy pokrojone ziemniaki i jarmuż i smażymy przez parę minut. Dodajemy tymianek i listek laurowy i zalewamy składniki bulionem. Gdy ziemniaki będą już prawie ugotowane wrzucamy fasolkę. Doprawiamy i gdy zupa znów zacznie się gotować jest gotowa.
Już na początku XX wieku odkryto związek między schorzeniami układu krążenia, a cholesterolem. Zwiększone stężenie "złego" cholesterolu i wolnych trójacylogliceroli w osoczu krwi należy do najważniejszych czynników ryzyka miażdżycy. Kiedy krew swobodnie przepływa przez naczynia krwionośne, wraz z nią do każdej komórki dostarczane są substancje odżywcze i niezbędny do życia tlen. We krwi krążą również związki, które mogą od wewnątrz uszkadzać nasze tętnice (np. wolne rodniki). Powstające w ten sposób uszkodzenia sprawiają, że w miejscach tych zaczynają osadzać się substancje tłuszczowe (głównie cholesterol) oraz płytki krwi. Tworzą się złogi, które utrudniają dopływ krwi do wielu narządów. Tym samym, dociera do nich coraz mniej tlenu, a postępujące niedotlenienie narządów prowadzi do ich niewydolności. Zwykle zwężenie nie obejmuje wszystkich tętnic, pojawia się jedynie na pewnych odcinkach. Najczęściej dotyczy to tętnic wieńcowych, które doprowadzają krew do serca. Należy jednak pamiętać, że cholesterol jest również prekursorem wielu ważnych, niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu związków tj. hormony płciowe, hormony kory nadnercza, witamina D, kwasy żółciowe.
LDL - "zły cholesterol" Są to lipoproteiny o niskiej gęstości. Powodują podwyższenie poziomu cholesterolu we krwi przez jego transport z wątroby do tkanek - dlatego przyspieszają rozwój miażdżycy. Podwyższony poziom cholesterolu LDL zwiększa ryzyko chorób serca gdyż ta forma cholesterolu osadza się na ścianach tętnic. Aby ograniczyć poziom tej frakcji należy ograniczyć spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych i izomerów trans (produkty pochodzenia zwierzęcego np. mięso, masło, tłuste mleko oraz margaryny utwardzane, ciastka, frytki, chipsy), zwiększyć spożycie żywności zawierającej błonnik rozpuszczalny, utrzymywać prawidłową masę ciała.
HDL - "dobry cholesterol" Są to lipoproteiny o wysokiej gęstości. Powodują obniżenie całkowitego poziomu cholesterolu we krwi przez jego transport do wątroby, skąd jest wydalany - dlatego działają korzystnie, hamując rozwój miażdżycy naczyń. HDL zbiera zbędny cholesterol i przenosi go z powrotem do wątroby, żeby został przetworzony przez organizm. Może również usuwać cholesterol zalegający w tętnicach czyli cofać miażdżycę.
Jedynym źródłem "złego cholesterolu" w diecie są produkty pochodzenia zwierzęcego, a produkty roślinne (nawet te o dużej zawartości tłuszczu) nie zawierają go. Zbyt duża zawartość "złego cholesterolu" w diecie może zwiększać poziom tego składnika w surowicy krwi, choć niektórzy ludzie posiadają podwyższone "spalanie" cholesterolu pochodzącego z żywności pochodzenia zwierzęcego. Dla pozostałych jednym z zabiegów ochronnych jest ograniczenie dziennego spożycia cholesterolu do 300 mg.
Wodę z kośćmi i włoszczyzną zagotować. Brokuł umyć odciąć różyczki. Nogi brokuła obrać, pokroić w kostkę. Dołozyc do wywaru pokrojony brokuł. Zagotować do miekkości. Wyjąć kości i jarzyny. Włoszczyznę pokroić w plasterki. Cebulkę pokroić i usmażyć na jasnozłoty kolor. Część brokułów włożyć do miksera i zmiksować razem z jogurtem i częścią zupy. Ogień pod zupą wyłączyć, dodać cebulkę i zmiksowaną zupę. Wymieszać. Doprawić do smaku przyprawami.
Gotowane warzywa pokroić w talarki, pieczarki surowe polroić w plasterki, papryke pokroić w cieńkie paseczki, kapustę drobno poszatkować. Wymieszać wszystkie składniki rzem. Doprawić solą, cukrem i cytryną. Po dziesięciu minutach wymieszać z majonezem. Odstawić na godzinę do lodówki.
Z mąki, jaja, soli i wody zrobić ciasto, takie jak na naleśniki. Oliwę rozgrzać na patelni. Banany przekroić na pół i jeszcze taz na połówki. Zanurzać w cieście. Wkładać na rozgrzany olej i smażyć na złoty kolor. Wyłozyć na płaski talerz . Na banany położyć porcję lodów i polać ajerkoniakiem.
3 pomidory 1 ogórek 1 czerwona cebula 1 zielona papryka czarne oliwki (ok. 20 sztuk) 200 g sera feta 100 ml oliwy z oliwek (najlepiej greckiej) 2 łyżki białego octu winnego natka pietruszki sól pieprz oregano
Opis przygotowania:
Pomidory pokroić w grubą kostkę, ogórka w talarki. Paprykę oczyścić i pokroić w cienkie paski. Dodaj oliwki i pokrojoną natkę. Cebulę obierać, pokroić w talarki, dodać do sałatki. Przypraw do smaku solą, pieprzem i oregano. Skrop oliwą i octem winnym. Na końcu dodać pokrojony w kostkę ser feta.
Znowu byłam u dietetyczki. Pierwszy raz po świętach. No i nie wiem, czy się cieszyć czy martwić. Przytyłam 0,8 kg. Dietetyczka mówi, że nie trzeba się tym martwić, bo przez okres świąt i Nowego Roku to niewiele.
Teraz będę podawała wyniki raz na miesiąc. Ale to nie znaczy, że rezygnujemy z odchudzania. Absolutnie nie ! Odchudzamy się!
No i się narobiło. Nie dość, że mam w domu alrgika pokarmowego i sama muszę się odchudzić, to jeszcze wysoki choresterol mojego małżonka całkowicie przeobrażają moją kuchnię. Czy uda mi się zmierzyć z tym zadaniem? Zobaczymy... Wszystkie trzy diety mają jeden wspólny mianownik - ZDROWE ODŻYWIANIE. Czy wprowadzając te wszystkie ograniczenia będziemy mogli nadal ciekawie i smacznie jeść?
Od czego tu zacząć kolejne zmiany? Może od artykułu z foody.pl...
Zaburzenia w gospodarce cholesterolu mogą za sobą pociągać poważne konsekwencje zdrowotne, dlatego też wielu z nas z takim niepokojem czeka na wyniki badań krwi. Zanim jednak zaczniemy bezwzględnie walczyć z cholesterolem, warto przyjrzeć mu się bliżej.
Czym jest cholesterol? Często nie zdajemy sobie sprawy, że cholesterol jest nam niezbędny do życia. Stanowi konieczny składnik błon wszystkich komórek, a bez niego niemożliwa byłaby synteza ważnych hormonów, jak testosteron, progesteron, estrogen i kortyzon. Także przewodzenie impulsów nerwowych nie mogłoby prawidłowo zachodzić, gdyby nie ta niewielka cząsteczka.
Cholesterol w naszym organizmie pochodzi z dwóch źródeł. Wraz z pożywieniem (głównie pochodzenia zwierzęcego, w roślinach występuje on w śladowych ilościach) dostarczamy dziennie od 300-500 g cholesterolu, jednak niemal dwa razy więcej, bo od 700 do 900 g, jest produkowane samodzielnie przez nasz organizm z innych substancji. Ma to miejsce głównie w wątrobie, ale także jelitach, skórze i większości innych tkanek.
Przeciwne frakcje Cały szum wokół cholesterolu dotyczy jednak jego formy obecnej w osoczu krwi. Cholesterol jest nierozpuszczalny w wodzie i dlatego musi być w naczyniach krwionośnych transportowany w postaci lipoprotein, czyli złożonych cząsteczek, w których cholesterolowe wnętrze otoczone jest przez płaszcz rozpuszczalnych w wodzie białek.
Wyróżniono dwie główne frakcje lipoprotein. Lipoproteiny o niskiej gęstości (LDL) transportują cholesterol z wątroby do krwi, przy czym szybko odkryto, że wysokie stężenie tej frakcji znacznie podwyższa ryzyko rozwoju miażdżycy, a w rezultacie wystąpienia choroby wieńcowej, zawału serca, czy udaru mózgu. Jednak już lipopreteiny o wysokiej gęstości (HDL) transportują cholesterol z krwi do wątroby (gdzie jest magazynowany) przez co wykazują działanie zgoła odwrotne: im większe ich stężenie, tym mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia tych chorób.
To, co jemy, ma znaczny wpływ na poziom obu frakcji. Nasycone tłuszcze zwierzęce powodują wzrost poziomu frakcji LDL, podczas gdy tłuszcze nienasycone (głównie roślinne, ale także obecne w rybach kwasy omega-3) podnoszą poziom korzystnej frakcji HDL. Dieta cholesterolowa nie tylko więc opiera się na ograniczeniu spożycia samego cholesterolu, ale przede wszystkim na zmianie proporcji przyjmowanych tłuszczy na korzyść zdrowych tłuszczy nienasyconych.
Absolutne zakazy Dlatego też dieta ta wymaga wyeliminowania z jadłospisu tłustego mięsa, podrobów, majonezu, żółtek jaj, a także nieodtłuszczonych produktów mlecznych, zwłaszcza żółtych serów i śmietany. Zrezygnować należy także z masła, słoniny, smalcu, jak również z niskiej jakości margaryn. Te ostatnie zawierają duże ilości kwasów tłuszczowych trans, które powodują wzrost poziomu frakcji szkodliwego cholesterolu LDL we krwi.
Nieprawidłowej gospodarce lipidów towarzyszy często nadciśnienie tętnicze, dlatego dieta niskocholesterolowa zaleca ograniczenie soli – i to zarówno przez znaczne zmniejszenie jej dodatku do potraw, jak i zrezygnowanie z produktów, które mają jej dużo w swoim składzie.
... i rzeczy dozwolone Całe szczęście dieta ta nie ogranicza się do samych zakazów. Bardzo korzystny wpływ na regulację poziomu cholesterolu we krwi ma błonnik, dlatego też zaleca się jedzenie bogatych weń produktów. Są to przede wszystkim: pełnoziarniste pieczywo, musli, bezjajeczne makarony, a także duże ilości świeżych owoców i warzyw – i szczególnie w tym ostatnim przypadku możemy pozwolić sobie na rozpustę.
Zaleca się również spożywanie do trzech razy w tygodniu ryb morskich, takich jak makrela, tuńczyk, dorsz. Zawierają one kwasy-tłuszczowe omega-3, które zwiększają frakcję korzystnego cholesterolu HDL, a zmniejszają szkodliwego – LDL.
Dieta ta pozwala na picie odtłuszczonego mleka, kefiru, jogurtu, dopuszcza także jedzenie niskotłuszczowego twarogu. Można jeść – jako źródło białka – chude mięsa, jak kurczak czy indyk, wieprzowina, baranina, cielęcina i wołowina, raczej duszone, gotowane (zwłaszcza na parze) czy grillowane niż smażone. Z tłuszczy powinniśmy ograniczyć się do olejów roślinnych i masła roślinnego.
Dodatkowa korzyść Stosowanie diety niskocholesterolowej pozwala na regulację poziomu cholesterolu we krwi: utrzymywanie frakcji HDL na wysokim, a LDL – niskim poziomie, dzięki czemu zapewniamy dłuższe zdrowie naszego serca i układu krążenia. Ograniczenie ilości tłuszczy, jedzenie dużych dawek błonnika, a także złożonych węglowodanów, pomaga nam dodatkowo utrzymać odpowiednią wagę. A ludzie szczupli rzadziej chorują na serce – i koło się zamyka.
Mąkę wymieszać z jajkami, mlekiem, cukrem, solą i masłem. Na teflonowej patelni bez tłuszczu smażyć cieńkie naleśniki.
Konfiturę wymieszać z likierem, posmarować naleśniki i zrolować. Orzechy włoskie i cukier podgrzać na maśle stale mieszając aż cukier stopi się na jasny karmel. Orzechy rozłożyć na naleśnikach, podać z ubitą słodką śmietanką.
Umyty bakłażan przekroić wzdłuż na pół, pokroić na plasterki, dobrze posolić i odstawić na 10 min. obrana cebulę pokroić w kostkę. Umytą cukinię pokroić w plasterki, wypestkowaną paprykę w kawałki. Pomodory obrać, wypestkować, pokroić. Na rozgrzanej oliwie zeszklić cebulę i drobno posiekany czosnek. dodać cukinię, paprykę . Bakłażana osączyć na serwetce i wytrzeć z soli. Dodać do warzyw. Lekko podsmażyć i doprawić pieprzem. Dodać pomidory, rozdrobniony tymianek i liść laurowy. Włozyć całośc do płaskiej, wysmarowanej tłuszczem formy sufletowej. Piec ok. 30 minut w temp. 180 stopni. Można przykryć folią aluminiową. Na 5 min przed końcem pieczenia posypać serem. Podawać natychmiast na gorąco, najlepiej z bagietką. Do ratatui można podać chrupiące kotlety jagnięce.